Alkohol - zasady mężczyzny

Do wszystkiego w życiu trzeba mieć chociażby umiarkowany dystans. Z alkoholem sprawa wygląda podobnie, chociaż konsekwencję braku takiego dystansu sieją spustoszenie. Nie zamierzamy w tym miejscu odradzać całkowicie picia alkoholowych trunków, bo nie ma potrzeby w dzisiejszych czasach by zostać całkowitym abstynentem. Proponujemy naszą szkołę picia:

Pierwsza runda -
nie wymaga zbyt wielkich umiejętności – dopiero następne kolejki stają się trudniejsze.

Druga runda -
w naszym organizmie zaczyna brakować wody, dlatego ważne jest by dużo pić, najlepiej soków owocowych lub napojów izotonicznych. Dla uzupełnienia witamin, zalecamy spożywanie owoców następnego dnia.

Trzecia runda -
Organizm jest już skutecznie wypłukany z witamin, najlepiej by było skończyć na tej rundzie – rano sobie podziękujemy za tą decyzję. Następnego dnia powinniśmy wypić multiwitaminę, szczególną uwagę poświęcając witaminie B.

Czwarta runda -
Jeżeli nie posłuchałeś się do poprzedniej wskazówki miej się teraz na baczności – po tej kolejce zaczynasz tracić wszelki opory i możesz podjąć decyzję, która zaważy na twoim życiu. Zastanów się czy to co teraz zrobiłeś było słuszne... Szukaj wsparcia w przyjacielu, który wypił znacznie mniej i jego się trzymaj, to już naprawdę ostatni dzwonek by przestać.

Piąta runda -
Nie ma co ukrywać – jeżeli dotarłeś aż tutaj jesteś oficjalnie delikatnie mówiąc nie rozważny. Oprócz błędów motorycznych jakie napotkasz na każdym kroku, wzrasta ryzyko chorób serca a nawet udaru. Teraz już walczysz o swoje życie.

Szósta runda -
Gratulujemy silne woli – oficjalnie dowiodłeś, że masz potencjał gówniarza, który pije by zaimponować kolegom. Na ratunek już za późno, poczujesz to rano, kategorycznie nie pij więcej alkoholu. Przegryź słone paluszki i módl się, by ranek nie nastał zbyt szybko...

Siódma runda -
Sądy sądami... wszystko staje się relatywne, obojętnie gdzie będziesz dziś spał, z kim i co do tej pory narozrabiałeś. Zastanów się czy naprawdę było warto stawiać wszystkie swoje osiągnięcia i swój wizerunek, dla tych paru ulotnych chwil uniesienia alkoholowego?